
19 sierpnia br. weszła w życie nowelizacja ustawy o restrukturyzacji zadłużenia podmiotów prowadzących gospodarstwa rolne. Na mocy nowych przepisów rolnicy w trudnej sytuacji finansowej mają zyskać dodatkową ochronę – złożenie wniosku do KOWR o przejęcie długu wstrzyma bowiem toczące się postępowania egzekucyjne na czas rozpatrzenia wniosku. Zmiany w przepisach mają ułatwić przeprowadzenie restrukturyzacji i chronić rolników przed nagłą utratą majątku, a tym samym wspierać bezpieczeństwo produkcji żywności w Polsce.
– Nowelizacja odpowiada na potrzeby rolników i postulaty zgłaszane przez właścicieli gospodarstw rolnych. W sytuacji, w której gospodarstwo znalazło się w jakichś tarapatach finansowych i złożony był wniosek do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa o przejęcie długu, to nie dochodziło do zawieszenia postępowań egzekucyjnych – mówi agencji Newseria Piotr Włodawiec, starszy partner w Kancelarii Prokurent. – Zmiana, która weszła w życie, pozwala zawiesić postępowania egzekucyjne na czas rozpoznawania takiego wniosku przez KOWR.
W świetle nowelizacji ustawy, która weszła w życie 19 sierpnia br., złożenie wniosku do KOWR o przejęcie długu powoduje zawieszenie postępowań egzekucyjnych prowadzonych w sprawach długu objętego wnioskiem do czasu jego odpowiedniego rozpatrzenia bądź też pozostawienia bez jego rozpatrzenia. Rolnicy zgłaszali, że przed zmianą przepisów, kiedy zgłoszony był wniosek o przejęcie długu, a komornik mógł prowadzić postępowanie egzekucyjne, to cała procedura była nieefektywna.
– Zmiana, która weszła w życie, pozwoli rolnikom, wierzycielom i KOWR-owi prowadzić rozmowy w bezpieczny sposób, ponieważ zawieszone będzie postępowanie egzekucyjne. Co ciekawe, będą zawieszone nie tylko te postępowania na przyszłość, ale również te, które się toczyły wcześniej, i dzięki temu rolnicy mają zyskać czas na wypracowanie dobrego rozwiązania, które za zgodą wierzycieli pozwoli przejąć gospodarstwo – wyjaśnia Piotr Włodawiec. – Jeżeli dojdzie do porozumienia, to KOWR będzie mógł przejąć gospodarstwo rolnika w zamian za spłacenie jego długów.
Jak wynika z uzasadnienia projektu ustawy, według danych GUS w Polsce funkcjonuje około 1,3 mln gospodarstw rolnych, z czego około 100 tys. może skorzystać z pomocy w ramach nowych przepisów. Dzięki wprowadzonym zmianom rolnicy mogą uniknąć nagłej utraty majątku. W zamian zyskają szansę na restrukturyzację i kontynuowanie działalności.
– Te przepisy oceniam dobrze, choć w trakcie prac legislacyjnych pojawiały się negatywne opinie. Część środowiska prawniczego zwracała uwagę, że nowe regulacje uprzywilejowują dłużników względem innej kategorii dłużników. Natomiast ja uważam, że na produkcję roślinną czy zwierzęcą, na gospodarstwa trzeba patrzeć trochę przez szerszy pryzmat. To jest pewien element bezpieczeństwa – uważa starszy partner w Kancelarii Prokurent. – W większości krajów europejskich funkcjonują rozwiązania, które nie pozwalają w łatwy sposób upaść gospodarstwom. Produkcja żywności jest bowiem elementem ważnym z punktu widzenia całego bezpieczeństwa funkcjonowania państwa jako organizmu. Polska powinna pomyśleć też nad tym, jak rozpisać plan na rolnictwo na najbliższe 30–40 lat, a nie tylko na kolejną kadencję danego rządu.
Jak podkreśla ekspert, tego typu zmiany powinny być równolegle uzgadniane z sektorem finansowym, czyli bankami. Wypracowanie kompromisu powinno pozytywnie wpłynąć na ocenę zdolności kredytowej podmiotów, które ubiegają się o kredyty, oraz na koszty finansowania.
Z raportu BIG InfoMonitor i bazy BIK wynika, że łączne przeterminowane zadłużenie całego sektora upraw rolnych (PKD 011) na koniec czerwca br. wynosiło blisko 57,6 mln zł. To o 17,6 proc. mniej niż rok wcześniej, jednak w tym czasie wzrosło zadłużenie u producentów zboża, roślin strączkowych i roślin oleistych – z 12 mln zł o ponad 20 mln zł. Zaległości wobec dostawców i banków miały 202 podmioty zajmujące się uprawami – o 24 mniej niż w czerwcu rok temu.