ŚWIAT KOBIETY dla KOBIETY
Nie jesteś zalogowany.
Drogie Dziewczyny!!!
Sprawa jest taka. Karmię piersią, uparcie i pomimo namów ze stron "dobrych"
koleżanek i "życzliwej" rodzinki nie planuję w najbliższym czasie przestać.
Ale wróciłam już do pracy na pełen etat. No i moje hm... pojemniki na mleko
;-) domagają się opróżnienia po iluśtam godzinach. Dziecięciu też nie
zaszkodzi, kiedy mama wcześniej z pracy powróci.
I tu pytanie. Czy Wam w pracy udzielono bez szemrania wolnej godziny na
karmienie dziecka, które nie jest już niemowlakiem? Jakie są Wasze
doświadczenia?
Poradźcie, czy pisać jakieś epistoły czy wystarczy samo zaświadczenie od
lekarza?
Pozdrawiam
Qra i Pisklak (07-01-2004) w odświętnym nastroju
Użytkownik "Qrczak"
I tu pytanie. Czy Wam w pracy udzielono bez szemrania wolnej godziny na
karmienie dziecka, które nie jest już niemowlakiem? Jakie są Wasze
doświadczenia?
Doświadczeń brak
Poradźcie, czy pisać jakieś epistoły czy wystarczy samo zaświadczenie od
lekarza?
Immo starczy. Prawo pracy nie ogranicza czasu karmienia do 1. r.ż. dziecka,
karmisz, masz prawo do przerwy.
--
EwaSzy
Shhhh, to jest usenet, tu się kopie po dupach, a nie humor poprawia.
(c) Jakub "Cubituss" Kowalski
Użytkownik " PASIK" <pasik@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:dpp6kd$cps$1@inews.gazeta.pl...
Najczęściej w praktyce wygląda to tak że zwalniają z pracy godzinę
wcześniej.
No chyba że masz gdzieś bliziutko dom i możesz wyskoczyć.
To wiem, bo dotychczas tak korzystałam :-)
Najbardziej moje obawy budzi ewentualna reakcja kadr na to, że karmiony jest
już kawałem chłopa. Szanowne koleżanki z pracy (chroń Boże przed takimi
"koleżankami") bowiem zwracają uwagę mi, że "takiego dużego dziecka to się
nie karmi piersią już raczej", więc kadry się na mój wniosek o przerwę na
karmienie ustosunkują negatywnie. A jak znam kadr moich zdolności
interpretacyjne przepisów kp, to sama też próbuję zawczasu jakieś sensowne
argumenty przygotować
Pozdrawiam
Qra i Pisklę (07-01-2004), zleciało oj zleciało
Najczęściej w praktyce wygląda to tak że zwalniają z pracy godzinę wcześniej.
No chyba że masz gdzieś bliziutko dom i możesz wyskoczyć.
pozdr.Pasik
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Qrczak" <qrka_antyspam@gazeta.pl> wrote in message
Szanowne koleżanki z pracy (chroń Boże przed
takimi "koleżankami") bowiem zwracają uwagę mi, że "takiego dużego
dziecka to się nie karmi piersią już raczej",
aaa to juz och problem raczej, nie Twoj;-)
więc kadry się na mój
wniosek o przerwę na karmienie ustosunkują negatywnie.
Kadry nie moga sie ustosunkowac negatywnie.. Zgodnie z KP ta przewa na
karmienie przysluguje matce _karmiacej_piersia_.. I jedynym ograniczeniem
jest tu fakt karmiania piersia, o wieku dziecka nie ma ani slowa w KP. Wiec
Ty kadry tylko informujesz ze z prawa do przerwy na karmienie bedziesz
korzystac, Ty sie wcale nie pytasz o zgode:-) Znam to z autopsji -
kolezanka, ktora wrocila z macierzynskiego 3 miesiace przede mna _zapytala_
dyrektora czy moze korzystac z przerwy. I dyrektor (kobieta zreszta) nie
wyrazila zgody! A ja po prostu dyrektora _poinformowalam_ ze z przerwy
korzystac bede - kwestia do ustalenia pozostalo tylko w jaki sposob
przyslugujace mi prawnie przerwy wykorzystam (czy w formie skrocenia dnia
pracy o godzine, czy w formie dwoch polgodzinnych przerw). I w ten sposob
karmilam piersia przez prawie 2 lata.. A opinia kolezanek mi powiewala
szczerze mowiac, bo nikt mojej pracy za mnie nie robil..
Pozdr.
Monika & Dominika (20-02-2003)
Użytkownik "Monique" <mufatr@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:dpqknh$utl$1@news.onet.pl...
A opinia kolezanek mi powiewala szczerze mowiac, bo nikt mojej pracy za
mnie nie robil..
A jak ja po ukończeniu przez córkę roku przestałam korzystać z "przerwy na
karmienie", to moje koleżanki patrzyły na mnie jak na wariatkę "przecież
nikt ci nie udowodni, że nie karmisz, to co się wyrywasz". Jak widać duzo
zależy od firmy i stosunków w niej panujących ;-)
Agnieszka